„Opowieść podręcznej” to jeden z najgłośniejszych seriali ostatnich lat. Powstał na podstawie powieści Margaret Atwood. Cała fabuła opiera się na niezbyt optymistycznej wizji przyszłości, w której władzę nad Ameryką przejmuje religijny reżim. W tym świecie rządzą mężczyźni, a role kobiet są trzy – żony, służące („marty”) i podręczne. Te, które się nie przydają, trafiają do obozów zagłady.

Ale chwila chwila, jak to serial oparty na faktach, skoro akcja dzieje się w przyszłości? 


A no tak to. Na pierwszy rzut oka można tego nie zauważyć, ale wiele wydarzeń przedstawionych w serialu miało kiedyś miejsce. Nie tylko protesty kobiet. Jeżeli jednak nie miałaś do tej pory okazji, żeby obejrzeć ten serial, pozwól, że pokrótce opowiem Ci, o czym jest „Opowieść podręcznej”.


Główną bohaterką serialu jest June. Ma męża, córkę, przyjaciółkę, pracę w wydawnictwie, własne konto w banku, kartę kredytową, profile na portalach społecznościowych. Czasem ćwiczy, pije kawę w kawiarni albo wychodzi na drinka. Jest dokładnie taka, jak każda z nas. I tak samo, jak my, jest wolna. Niestety tylko do czasu.


Pewnego dnia do pracy June wpadają żołnierze z karabinami. Szef zostaje zmuszony do zwolnienia wszystkich kobiet. Mają 10 minut, żeby opuścić firmę. Na domiar złego ich karty bankowe przestają działać, a konta zostają zablokowane. Stopniowo wolność kobiet jest ograniczana. W końcu June wraz z mężem Lukiem i córeczką Hannah decydują się uciec. Niestety zostają złapani na granicy z Kanadą. Dziewczynkę zabrano, a sama June trafiła do Czerwonego Centrum, które przygotowuje nieliczne płodne kobiety do roli podręcznych.


Trzy lata później June nie ma już prawa do swojego imienia. Teraz mówią na nią Freda, co oznacza przynależność do mężczyzny o imieniu Fred (w oryginale „of Fred”). Jej rola zostaje sprowadzona do chodzącej macicy tylko dlatego, że ma działające jajniki i może rodzić dzieci. Jest prokreacyjną niewolnicą, która ma obowiązek poddawać się rytualnym gwałtom dokonywanym przez właściciela i w obecności jego bezpłodnej żony.


Wydarzenia ukazane w serialu mają miejsce w Cambridge w stanie Massachusetts. Ta lokalizacja nie została wybrana bez powodu. W czasach kolonialnych na tych terenach mieszkała społeczność purytańska, którą bardzo przypomina przedstawiona w serialu Republika Gileadu. Purytanie mieli bardzo restrykcyjny kodeks moralny, który był oparty na Biblii. Ich ubrania były skromne, a kary za sprzeciwianie się niezwykle surowe. Każdy aspekt życia obywateli był kontrolowany.


Najbardziej kontrowersyjnym prawem świata przedstawionego w serialu jest zmuszanie płodnych kobiet do rodzenia dzieci wysoko postawionym mężczyznom. Dzieci po porodzie są zabierane i adoptowane wbrew woli podręcznych. Jednym z najsłynniejszych przykładów na takie (choć nie aż tak skrajne) epizody w historii są azyle sióstr Magdalenek, które funkcjonowały jeszcze w XX w. Początkowo zakonnice miały pomagać kobietom, ale z czasem zaczęły zmuszać je do pracy i zabierać dzieci w ramach pokuty.


W „Opowieści podręcznej” bardzo ważnym aspektem jest kontrola narodzin. To przypomina wydarzenia z Rumunii z lat ’60. Prezydent postanowił zwiększyć liczebność obywateli, w związku z czym zakazał aborcji, a każda rodzina miała mieć minimum pięcioro dzieci. Na pary bezdzietne nakładano wysokie podatki. Niestety, chociaż plan wypalił, to w wyniku nielegalnych aborcji zmarło ponad 9000 kobiet, później do sierocińców trafiło ponad 100 000 dzieci.


W Gileadzie podręcznym za nieposłuszeństwo grożą ciężkie kary cielesne, a najgorszą z nich jest obrzezanie. Tą praktykę wciąż stosuje się w wielu krajach Afryki.


Oglądając „Opowieść podręcznej” warto też zwrócić uwagę na historię Seleny, żony Komendanta Freda, do którego należy Freda. Była ona jedną z osób, które przyczyniły się do złego traktowania kobiet w Gileadzie, przez książki na temat miejsca każdej z płci w społeczeństwie, które napisała. Natomiast po wejściu w życie nowych praw stała się tylko dodatkiem do jej męża. Całkiem podobną historię miała Phyllis Schlatly, która w latach ’60. działała jako antyfeministka. Musiała zakończyć karierę w imię głoszonych zasad, ze względu na sześcioro dzieci.


Nie można również zapominać o symbolice kolorów, które zastosowano w serialu. Podręczne noszą suknie w charakterystycznym, czerwonym kolorze. Nawiązują one do stroju grzesznicy Marii Magdaleny. Natomiast kolor strojów, które noszą bezpłodne żony, ma przypominać strój Dziewicy Maryi.


„Opowieść podręcznej” to serial, który odbił się w społeczeństwie dość głośnym echem. Jest to produkcja o tyle ważna, że przedstawia wizję przyszłości opartą na prawdziwych wydarzeniach, jest także w jakimś stopniu realna. W związku na przykład z działaniami rządzącej u nas obecnie partii, nie możemy być pewne, że za kilka lat my wszystkie nie staniemy się swego rodzaju podręcznymi. Sama autorka książki, na podstawie której powstał serial, mówi o niej, że jest to fikcja spekulowana, co dopuszcza realność przedstawionych wydarzeń zarówno w przeszłości jak i przyszłości. „Opowieść podręcznej” to historia, która wielu zatwardziałym zwolennikom patriarchatu mogłaby otworzyć oczy. I jeżeli miałabym wskazać jeden serial, który powinnaś koniecznie obejrzeć w tym roku, to jest to właśnie ten.