Planowanie posiłków to absolutny dramat! Jednak znacznie gorsze jest iść do sklepu i nie wiedzieć, co kupić. Dlatego zdecydowanie warto to robić.

Mówię, że planowanie posiłków to dramat tylko i wyłącznie dlatego, że ja dzisiaj nie wiem, co będę chciała zjeść na obiad. Skąd mam wiedzieć, co będę chciała jeść przez następny tydzień?

Mimo wszystko wolę to robić z kilku prostych względów.

Po pierwsze są dni, podczas których mogę nie jeść wcale. Serio, nie jestem ani głodna ani nie mam ochoty jeść, więc często kończy się na dwóch posiłkach w ciągu dnia. Tak, to bardzo niezdrowe. Tym bardziej, że staram się kilka razy w tygodniu chodzić na siłownię, dlatego potrzebuję energii. Z góry zaplanowane posiłki pomagają mi się pilnować. Pomagają mi pamiętać, że hej, wypadałoby coś zjeść.

To może też działać w drugą stronę – jeśli na przykład jesz za dużo, to plan posiłków motywowałby Cię do trzymania się ich i nie podjadania w międzyczasie.

Druga sprawa to to, że nie muszę się zastanawiać, co zrobić do jedzenia, tylko robię to, co sobie zaplanowałam. Problem solved.

No i trzecia kwestia – dzięki temu mogę sobie zrobić listę zakupów na cały tydzień i gotuję z tego, co kupuję. Nawet, jak zmieni mi się koncepcja i postanowię zrobić coś innego, niż było w planie, to wybieram tylko z tego, co mam w lodówce. Przynajmniej zużywam wszystko i nie wyrzucam.

A no tak, jest jeszcze coś – zaplanowane zdrowe posiłki = brak fast foodów i innych świństw.

Dbam o siebie, więc jem zdrowo.

Kiedy mówimy o dbaniu o siebie, zwykle myślimy o rzeczach typu ładnie zrobione paznokcie, makijaż, ułożone włosy. Jednak w taki sposób dbamy tylko o swoje zewnętrze. Być może postrzegasz jakiekolwiek planowanie czy organizację jako coś nudnego i żmudnego, ale tak naprawdę to też jest sposób dbania o siebie. W ten sposób dbasz o swoje zdrowie tak samo fizyczne, jak i psychiczne.

Pomyśl, jak się czujesz rano, kiedy już pięć minut temu powinnaś wyjść z domu, a biegasz dookoła szukając kluczy i innych rzeczy, których nie ma tam, gdzie przecież były jeszcze wczoraj wieczorem.

Zestresowana, prawda?

I właśnie tu siedzi problem.

Podczas gdy się stresujesz, w Twoim ciele wzrasta poziom chormonu stresu – kortyzolu. To może prowadzić do poważnych komplikacji zdrowotnych zarówno krótko-, jak i długotrwałych.

Zgaduję, że wywracasz teraz oczami i myślisz sobie no ale przecież nie mam aż tyle czasu, żeby robić jakieś tabelki i listy, przecież to dodatkowa rzecz do zrobienia! 

Posłuchaj. To może wydawać się bezsensowne i bezcelowe, ale poświęcenie godziny czasu, żeby zaplanować posiłki na cały tydzień i zrobić listę zakupów przyniesie Ci naprawdę sporo korzyści!

Dlaczego warto planować posiłki?

Po pierwsze zaoszczędzisz pieniądze. Na pewno już dobrze wiesz, że jedzenie na mieście jest dość drogie, w ogóle w porównaniu z posiłkiem, który zrobisz sobie sama w domu.

Po drugie będziesz jeść zdrowiej. Tak, tak, wiem, w restauracji też możesz zjeść sałatkę czy coś innego zdrowego, ale tak naprawdę nigdy nie wiesz, co jest w tym jedzeniu. Nie wiesz, czy do sosu w Twojej sałatce nie wykorzystano cukru ani ile soli tam wsypano. A może są tam też jakieś sztuczne konserwanty i barwniki? Po za tym jeśli przygotujesz sobie posiłek na zajęcia czy do pracy sama, jest mniejsze prawdopodobieństwo, że w wolnej chwili pobiegniesz do maka.

Kiedy sama kupujesz rzeczy, z których potem gotujesz, masz większą kontrolę nad jakością składników i zawsze dobrze wiesz, z czego przygotowano Twój posiłek.

Po trzecie planowanie posiłków to przede wszystkim mniej stresu! Nie będziesz krążyć po alejkach w markecie, nie wiedząc, co zjeść, aż w końcu zdecydujesz się na to, co jadłaś codziennie przez ostatni tydzień.

Jak zaplanować posiłki na cały tydzień?

  • Przede wszystkim spójrz na plan swojego tygodnia.

Ile dni w tygodniu będziesz musiała zjeść poza domem? Ile posiłków na wynos potrzebujesz?

W które dni będziesz miała mniej czasu na gotowanie? Pomyśl o czymś jednogarnkowym oraz daniach, które praktycznie robią się same.

  • Uwzględnij dzień jedzenia resztek.

Tak, ja wiem, jak to brzmi. Pozwól mi wytłumaczyć, o co chodzi.

Jest pewna szansa, że pomimo zaplanowanych posiłków i zakupów zrobionych zgodnie z listą, zostaną jakieś niewykorzystanie składniki.

Postaraj się je zużyć i zrobić jakiś szybki posiłek z resztek. Szkoda, żeby się zmarnowały.

Jak zrobić listę zakupów?

Zobacz, jakie składniki będą Ci potrzebne to przygotowania zaplanowanych posiłków. Wypisz je wszystkie, a potem sprawdź, które rzeczy ze swojej listy masz w mieszkaniu.

Skąd brać pomysły na posiłki?

Jedyna słuszna odpowiedź – skąd tylko się da. Dużą pomocą może okazać się Pinterest oraz blogowe wpisy takie jak mój o gotowaniu po studencku (wkrótce pojawią się kolejne posty z tego cyklu).

Dobrym pomysłem jest także spisywanie przepisów i pomysłów na posiłki, które się sprawdziły. Wykorzystaj notatnik lub ulubioną aplikację. Dzięki temu zawsze będziesz mogła do nich wrócić!

Przydatna wskazówka

Zastanów się, czy nie możesz jednej rzeczy zjeść na dwa posiłki. To znacznie skróci czas gotowania.

Pomyśl też o przygotowaniu przekąsek takich jak batoniki czy ciasteczka owsiane.

Słowo końcowe

Jeżeli wcześniej nie planowałaś posiłków z wyprzedzeniem, bo wydawało Ci się, że to zajmuje zbyt dużo czasu, to powiem Ci, że z czasem jest łatwiej. I szybciej.

Kiedy już wypracujesz swój system, sama zauważysz korzyści. Przede wszystkim Twojej głowy nie będzie zaprzątała natrętna myśl co dziś zrobić na obiad, nie mam pomysłu, a jeszcze zakupy…


Zdjęcie: Sarah Swinton/unsplash.com


Hej, śledzisz mnie już na Facebooku i Instagramie? Jeśli nie, to na 
co jeszcze czekasz? Bądź na bieżąco z nowościami i pozostańmy w kontakcie!