Jeśli jesteś osobą, która chce robić wszystko, ale czas ucieka Ci przez palce, to świetnie trafiłaś.

Są studenci, dla których jedynym celem jest jakoś przeturlać się przez studia. I całe życie przy okazji.

Są też tacy, którzy z tych lat starają się wyciągnąć jak najwięcej. Oprócz studiowania często też pracują, mają jakieś zajęcia, własne hobby, rodzinę, przyjaciół, związek.

Jak oni to ogarniają?

Myślę, że zarządzanie czasem to coś, z czym walczy wiele osób. Zawsze jest tyle do zrobienia, a czasu jest tak mało!

W tym roku akademickim jestem najbardziej nieogarniętym człowiekiem pod słońcem.

Spóźniam się, zapominam o wszystkim (nawet o tym, że trzeba by coś zjeść), gubię się w centrum miasta, w którym mieszkam od półtora roku. W związku z powyższym czuję się totalnie jak nie ja!

Jest tylko jedna rzecz, która pomaga mi trzymać życie w kupie.

Mój planner.

Uwielbiam robić rzeczy. Uwielbiam satysfakcję, którą czuję, kiedy uda mi się ogarnąć coś nowego. Uwielbiam być zajęta. Dzięki plannerowi mogę nie tylko wszystko zaplanować, ale jeszcze to wszystko zrobić.

I nie – wbrew pozorom to wcale nie odbiera mi wolności.

No tak, planner plannerem, ale ten post miał być o czymś totalnie innym. Bo co z tego, że masz planner, skoro i tak nie wiesz, jak ogarnąć życie?

Przede wszystkim

WRZUĆ NA LUZ

Nie ma możliwości, żebyś ogarnęła ABSOLUTNIE wszystko.

W dobrym zarządzaniu czasem i żonglowaniu obowiązkami najważniejsza jest umiejętność ustalania priorytetów.

Musisz wiedzieć, co jest dla Ciebie najważniejsze, co musi być zrobione najpierwsze, co możesz odłożyć na potem, a co ewentualnie przekazać komuś innemu. Lub z czego możesz całkowicie zrezygnować.

Często mam poczucie winy, bo chciałabym robić tyle rzeczy, a nie daję rady.

Zawsze wtedy staram się przypomnieć sobie, że lepiej robić super kilka rzeczy niż wszystko, ale byle jak. Dlatego czasem warto zrezygnować z czegoś na rzecz tego, na czym zależy Ci najbardziej.

RÓB RZECZY, KTÓRE NAPRAWDĘ CHCESZ

Nie bierz na siebie rzeczy, których kompletnie nie czujesz tylko dlatego, że wszyscy inni je robią. Zmarnujesz tylko czas na coś, co wcale nie pomaga Ci się rozwijać i co nie sprawia Ci żadnej przyjemności.

Robiąc rzeczy, które lubisz, nie tylko będziesz miała z nich radość, ale być może poznasz także osoby, które dzielą Twoje zainteresowania!

ZORGANIZUJ SIĘ

Poświęć trochę czasu na zapisanie rzeczy, które musisz zrobić, spotkań, wizyt u lekarza, dedlajnów etc. Możesz skorzystać na przykład z kalendarza Google.

Mimo wszystko polecam chociaż spróbować z plannerem papierowym, ze względu na to, że taki zawsze będzie… bardziej Twój. Po za tym wiem z doświadczenia, że jeśli zapiszesz coś ręcznie, to wydaje się to być bardziej prawdziwe i masz większą motywację, żeby się tego trzymać!

WYBIERZ PORĘ DNIA

Niektórym osobom znacznie lepiej pracuje się rano, kiedy cały świat jeszcze śpi.

Innym lepiej działa się popołudniami.

Jeszcze inni są gdzieś pomiędzy, jak ja. Najlepsza godzina pobudki to dla mnie 7-8 rano. Kiedy budzę się wcześniej, jestem zbyt śpiąca. Jeśli później, za bardzo przymulam.

Znajdź porę, która pasuje Ci najlepiej. Nie zmuszaj się do wstawania o 5 rano na siłę, jeśli to totalnie nie dla Ciebie.

CHODŹ NA ZAJĘCIA I RÓB NOTATKI

Jeśli już studiujesz, to na pewno o tym wiesz. Jeśli jeszcze nie, to zaraz się dowiesz.

Nikt nie czuje sympatii do osób, które średnio sobie radzą, ale mimo to rzadko podejmują wysiłek, żeby pojawić się na zajęciach.

To tyczy się także szkoły średniej i każdej innej, ale na studiach widać to szczególnie.

Chodź na zajęcia i rób notatki dla własnego dobra.

Dzięki temu być może będziesz mogła poświęcić mniej czasu na naukę w domu i znajdziesz czas na inne rzeczy. A w razie problemów ktoś na pewno chętnie Ci pomoże, bo będzie wiedzieć, że Ci zależy.

NIE RÓB RZECZY NA OSTATNI MOMENT

To dotyczy w szczególności tych rzeczy, których wcale nie chcesz robić.

Prawdopodobnie w związku z tym, że wcale nie masz na nie ochoty, to zajmą Ci one znacznie więcej czasu. A co z rzeczami, na które masz kilka tygodni albo miesięcy?

No cóż, zapewne istnieje powód, dla którego masz aż tyle czasu.

Pomyśl o nich szybciej, kiedy będziesz miała jakieś luźniejsze dni, a nie na ostatni moment, bo nie wiesz, czy czasem poszczególne zadania Ci się nie skumulują i czy nie będziesz musiała robić wszystkiego na raz.

ROZŁÓŻ NAUKĘ NA KILKA DNI

Nie powiem Ci, żebyś uczyła się na bieżąco. Oczywiście to byłoby idealne, ale sama tego nie robię. Zamiast tego rozłóż naukę dużej ilości materiału na kilka dni.

Bardzo staram się nie zakuwać na ostatni moment, bo po pierwsze mam wtedy więcej stresu, a po drugie i tak nie dam rady nauczyć się wszystkiego.

STOSUJ ZASADĘ PIĘCIU MINUT

Ta prosta zasada naprawdę pomogła mi ogarnąć wiele rzeczy. Po za tym wytrąciła mi z rąk wszelkie preteksty do nierobienia rzeczy, które zajmują tylko chwilę.

Zasada jest prosta.

Jeśli zrobienie czegoś zajmuje mniej niż 5 minut, zrób to teraz.

Potrzebujesz przykładów? Proszę bardzo.

  • Umycie naczyń zaraz po posiłku,
  • wyrzucenie śmieci,
  • zrobienie łóżka,
  • spakowanie torby na zajęcia wieczorem,
  • przygotowanie ubrań na następny dzień,
  • odpisanie na wiadomości.

Może Ci się wydawać, że to taki banał, ale ten banał przyniesie Ci kilka podstawowych korzyści.

Po pierwsze być może bardziej docenisz siebie. Faktycznie będziesz widzieć, że robisz jakieś rzeczy, a nie odkładasz na później.

Po drugie znacznie ułatwisz sobie życie.

Czy kiedykolwiek zdarzyło Ci się biegać rano po mieszkaniu i zbierać w pośpiechu rzeczy, finalnie i tak zapominając o części z nich?

Sama widzisz. To by się nie wydarzyło, gdybyś ogarnęła się dzień wcześniej.

ZDYSCYPLINUJ SIĘ

Samodyscyplina to nie jest coś łatwego. Jej wypracowanie zajmuje trochę czasu i wymaga wysiłku. Jednak jest konieczna, jeśli faktycznie chcesz ogarnąć życie, studia, pracę i przy okazji siebie.

Motywacja i siła woli są ważne, ale są tylko chwilowe. Czasem też totalnie nie działają.

Mam dla Ciebie super tip.

Jeśli ciężko jest Ci się zdyscyplinować, to super sprawą jest podejmowanie zobowiązań.

Jeśli umówisz się z trenerem, będziesz musiała iść na siłownię. Inaczej pokażesz brak szacunku do niego i do jego czasu.

Ustalaj dedlajny i mów ludziom o swoich planach. Jeśli wiesz, że ludzie oczekują czegoś od Ciebie, to prawdopodobnie będzie wiele większa szansa, że faktycznie to zrobisz.

ZAWSZE MOŻESZ POWIEDZIEĆ “NIE”

Ile razy zdarzyło się, że ktoś spytał, czy nie chcę gdzieś wyjść akurat, jak miałam zaplanowane robienie rzeczy.

Co w takiej sytuacji?

Jest jedna uniwersalna odpowiedź – to zależy.

Zawsze możesz wyjść i skończyć potem. Albo możesz też odmówić, co czasami polecam robić.

Naprawdę nic się nie stanie, jeśli powiesz komuś „nie”. Dużo czasu zajęło mi zrozumienie tego i często kończyło się tak, że byłam na mieście z wielkimi wyrzutami sumienia, bo w końcu miałam robić coś zupełnie innego.

Dlatego czasem dobrze jest odmówić. Jeśli nie wiesz jak, to proszę bardzo – tu jest gotowa formułka:

Chętnie bym z Tobą wyszła, ale jestem teraz trochę zajęta. Może umówimy się kiedy indziej? Pasuje Ci na przykład tego i tego dnia o tej i o tej godzinie?

No chyba, że w ogóle nie chcesz z tym kimś wyjść, to wtedy nie proponuj spotkania.

POWIEM CI KOLEŻANKO – DOROSŁOŚĆ SSIE

I Ty na pewno już to wiesz.

Najgorsze jest to, że im lepiej chcesz dać sobie radę, tym jest trudniej.

Niestety do dorosłości nikt Cię nie przygotuje. Z nią nawet dorośli mają problem.

Dlatego napisałam e-booka.

„Krótki poradnik jak ogarnąć dorosłość” przeprowadzi Cię przez podstawy, bez których wejście w dorosłość może bardzo boleć.

Piszę o nastawieniu do życia, radzeniu sobie z pieniędzmi, a także relacjami z otoczeniem i samą sobą.

Jak go pobrać? Wystarczy, że zapiszesz się do mojego newslettera! Link do pobrania e-booka przyjdzie w pierwszym mailu.


Zdjęcie: Halanna Halila/unsplash.com


Hej, śledzisz mnie już na Facebooku i Instagramie? Jeśli nie, to na 
co jeszcze czekasz? Bądź na bieżąco z nowościami i pozostańmy w kontakcie!