Wyprowadzka na studia była dla mnie jedną z najbardziej stresujących i ekscytujących rzeczy ever.

Skłamałabym, jeśli powiedziałabym, że się nie cieszyłam. Bardzo chciałam już posmakować tej „wolności”. Jednocześnie ciut przerażający był dla mnie fakt, że od tej chwili będę musiała dbać o siebie całkiem sama.

Prawda o wyprowadzce z domu jest taka, że to nie jest tylko spakowanie wszystkich swoich rzeczy i przewiezienie ich do nowego mieszkania. Samo znalezienie odpowiedniego miejsca może być dość skomplikowane, a całe przedsięwzięcie zajmie trochę więcej czasu i o wiele, wiele więcej nerwów niż się wydaje.

Ale spoko, wiele osób to przeżyło i Ty też dasz radę. To tak na pocieszenie. A teraz konkrety.

WYPROWADZKA NA STUDIA – KILKA WAŻNYCH DECYZJI

Jedną z kluczowych rzeczy, o których musisz zdecydować, jest to, czy zamieszkasz w akademiku czy wynajmiesz pokój (bądź mieszkanie).

Zastanawiając się nad tym, zorientuj się, ile będziesz mieć miesięcznie kasy na utrzymanie się.

Bardzo prawdopodobnie, że będą utrzymywać Cię rodzice, dlatego skonsultuj to z nimi.

Pamiętaj, że „utrzymanie się” to nie tylko zapłacenie za mieszkanie, ale także jedzenie, bilety na komunikację i inne wydatki, które często są nieprzewidziane.

Pokoje w akademiku są z reguły sporo tańsze, jednak to rozwiązanie wiąże się z ciągłym przebywaniem między ludźmi. Oczywiście w domach studenckich też są tzw. „jedynki”, jednak jest ich ograniczona ilość i stosunkowo trudno się do nich dostać.

Jeśli Twój budżet jest mocno ograniczony, to możesz też zdecydować się na wynajęcie miejsca w pokoju dwuosobowym. To rozwiązanie, w porównaniu do akademika, ma tę zaletę, że zwykle możesz wybrać, z kim będziesz mieszkać – pamiętaj, żeby na etapie wybierania pokoju, zorientować się, kim będzie ta druga osoba. Zapytaj też o innych lokatorów. Zrób to samo, jeśli zdecydujesz się na wynajem „jedynki”.

Prawda jest taka, że Twój współlokator może sprawić, że okres, w którym będziesz z nim mieszkać, będzie najlepszym czasem w Twoim życiu. Albo najgorszym koszmarem.

Nawet decyzja o zamieszkaniu z przyjaciółką czy inną osobą, którą dobrze znasz, nie zawsze musi być tą najlepszą. W ogóle jeśli prowadzicie zupełnie inny tryb życia i macie inne przyzwyczajenia.

Mieszkanie z kimś, kto lubi zapraszać do siebie znajomych i siedzieć z nimi do późna może być męczące, jeśli jesteś introwertyczką albo po prostu wcześnie chodzisz spać.

JEŚLI ZDECYDUJESZ SIĘ NA MIESZKANIE/POKÓJ

Kiedy już wybierzesz mieszkanie, w którym spędzisz przynajmniej następny rok, zobacz, co jest na miejscu, a czego Ci brakuje.

Ja musiałam na początku dokupić biurko, suszarkę do włosów, pościel i dywan. Może się też okazać, że będziesz potrzebować takicg rzeczy jak patelnia albo żelazko czy blender.

ZAPLANUJ CZAS WYPROWADZKI

Moja rada jest taka, żebyś nie przeprowadzała się dzień przed rozpoczęciem studiów. W ogóle, jeśli totalnie nie znasz miasta, do którego jedziesz.

Ja przeprowadzałam się tydzień przed pierwszym dniem zajęć. Uważam, że to była dobra decyzja.

W Poznaniu wcześniej byłam dwa razy, w tym raz szukając mieszkania. Nigdy też nie poruszałam się komunikacją miejską (pochodzę ze wsi, no co zrobisz).

Ten tydzień to był czas, w którym mogłam trochę poznać miasto i przekonać się, czy będę umiała dotrzeć na uczelnię bez zgubienia się po drodze.

Raz się zgubiłam, ale to zupełnie inna historia.

ZRÓB LISTĘ RZECZY, KTÓRE POTRZEBUJESZ

Przed spakowaniem się, wypisz wszystko, co musisz ze sobą zabrać. Dzięki temu o niczym nie zapomnisz, ale też nie będziesz panikować, że może nie masz czegoś, co leży na dnie jednego z kartonów.

Na początku nie musisz zabierać absolutnie wszystkiego wszystkiego. Weź rzeczy, które będą niezbędne do przeżycia kilku pierwszych tygodni.

Wszystko, co mniej ważne, możesz przywozić sobie stopniowo później. Ja tak robiłam z książkami. To, że był z nimi problem, kiedy niedawno przeprowadzałam się po raz kolejny, to już zupełnie inna sprawa 😀

PODSUMOWUJĄC

Wyprowadzka na studia. Decyzja o mieszkaniu. Mieszkanie sama czy z współlokatorką. Kontrola pozostałych lokatorów. Zaplanowanie czasu przeprowadzki. Lista. Pakowanko.

Powodzenia!


Zdjęcie: Anete Lusina/unsplash.com